Zazwyczaj kolor mają jeden, symbolizujący niewinność i chociaż spotykane bywają w innych kolorach niż biel, suknie ślubne zawsze z tym jednym będą kojarzone. Dlaczego?
Ma to zapewne przyczynę w symbolizowaniu czystości i legalności zawieranego związku, a w czasach zamierzchłych oznaczało również niewinność panny młodej. Nie oznacza to wcale, że obecnie dziewic, stających na ślubnych kobiercach już się nie spotyka, bo wcale tak nie jest, ale faktem się stało wspólne mieszkanie par przed zawarciem związku małżeńskiego i wspólnym pożyciem w każdej sferze. Dziś młodzi ludzie chcą się poznać przed ślubem na każdym polu, żeby nie narażać się na przysłowiowe zakupienie kota w worku. I dotyczy to w równym stopniu panów, jak i pań.

Panna młoda przy tym, w o wiele większej mierze przywiązuje do ślubu wagę od młodego pana. Dlatego stara się odwiedzić nie jeden salon ślubny, ale przynajmniej kilka. Tak, aby wybrać na uroczystość coś, w czym będzie się czuła naprawdę jak wybranka losu. Dla pań jest to zawsze dzień, w którym biorą jeden, jedyny ślub i z mężczyzną, z którym zamierzają spędzić resztę życia. One rzadko miewają wątpliwości, w przeciwieństwie do panów, którzy są nimi szarpani i nie ma co zwracać uwagi na inny fakt, że to one najczęściej uciekają spod ołtarza. To się akurat wiąże z tym, że mężczyźni nie mają dość odwagi, są zbyt sztywni i najzwyczajniej im nie wypada. Jednak, kiedy już panna ucieknie, z reguły odczuwają prawdziwą ulgę.

Takie zdarzenia są jednak na szczęście rzadkością, a już z całą pewnością nie z taką myślą panna młoda odwiedza salon za salonem, próbując dobrać suknię i odpowiednie do niej akcesoria ślubne. Drobiazgi i dodatki, a bez których strój byłby niepełny i przez wybrankę nie do zaakceptowania.
A potem? Wiadomo, dwie ślubne obrączki zmienią właścicieli, czy też, jak kto woli, zostaną wymienione, a para młoda, jeżeli się postara, może naprawdę pożyć długo i szczęśliwie.